Kapliczka przy Ojcowskiej 101: Świadek historii i strażniczka Bronowic Wielkich
W samym sercu Bronowic Wielkich, na rogu ulic Ojcowska 101 i Budrysów, stoi niewielka, ale niezwykle ważna kapliczka. Ten filarowo-wnękowy zabytek, wpisany do rejestru, to nie tylko kawałek muru, ale żywy świadek historii, strażnik lokalnych tradycji i centrum życia społeczności. Chociaż dokładna data jej powstania pozostaje tematem dyskusji — jedne źródła wskazują na 1880 rok, inne na 1830 — jedno jest pewne: jej historia jest głęboko związana z losami Bronowic

Zgodnie z przekazami mieszkańców, ziemię pod jej budowę podarował Józef Bryła, zamożny gospodarz z okolicy. Najprawdopodobniej wzniesiono ją jako wotum dziękczynne po ustaniu w Bronowicach epidemii cholery. Stanowiła wtedy symbol nadziei i wdzięczności za ocalenie
Wotum dziękczynne i cudowny obraz

Kapliczka jest murowana, a w jej wnętrzu znajduje się obraz Matki Boskiej Śnieżnej. Nazwa obrazu i tytuł Maryi wywodzą się z cudownego wydarzenia, które miało miejsce w IV wieku w Rzymie (za pontyfikatu papieża Liberiusza). Wyobraźcie sobie upalną, duszną noc w Rzymie, 4 sierpnia 352 roku. Bogaty rzymski patrycjusz imieniem Jan wraz ze swoją żoną od lat modlili się o wskazówkę, jak najlepiej wykorzystać swój ogromny majątek, skoro nie doczekali się potomstwa. Postanowili oddać wszystko na chwałę Maryi, czekając na jakiś znak. Tej nocy obojgu małżonkom, a także urzędującemu wówczas papieżowi Liberiuszowi, ukazała się we śnie Matka Boża. Przekazała im niezwykłe polecenie: mieli wznieść świątynię w miejscu, które rankiem znajdą pokryte białym śniegiem. Choć rzymskie lato było w pełni, a słońce zazwyczaj wypalało ziemię do czerwoności, nikt nie śmiał wątpić w to objawienie. Kiedy słońce wzeszło nad miastem 5 sierpnia, rzymianie przecierali oczy ze zdumienia. W samym środku letniego skwaru, na wzgórzu Eskwilin, bielił się czysty, puszysty śnieg. Co najbardziej niezwykłe, biały puch nie był rozsypany przypadkowo – ułożył się w idealny prostokąt, wyznaczając ramy przyszłego kościoła. Papież Liberiusz w uroczystej procesji udał się na miejsce cudu i na świeżym śniegu osobiście wytyczył fundamenty bazyliki, którą dziś znamy jako Santa Maria Maggiore. To właśnie od tego zdarzenia Maryję zaczęto nazywać Matką Bożą Śnieżną. Sam obraz "Salus Populi Romani", który spoczął w tej bazylice, stał się nierozerwalnie związany z tą historią. Dla wiernych śnieg stał się symbolem nie tylko cudu, ale i czystości Maryi oraz orzeźwienia, jakie przynosi ona ludzkim sercom spieczonym żarem cierpienia i trudów dnia codziennego.
Kilkanaście lat temu przy wsparciu mieszkańców obraz Matki Boskiej Śnieżnej został odnowiony i częściowo zabezpieczony przed wilgocią.
(cyt. Dorota Kokoszka, grupa Bronowice Wielkie. Jestem stąd)
Modlitwa do Matki Bożej Śnieżnej (Pani i Królowej Śnieżnej)
"O Maryjo, Matko moja niebieska, najczulsza, najlepsza z Matek, do stóp i do Serca Twego macierzyńskiego tulę się z miłością i ufnością dziecięcą. Tyś moją Matką, Tyś moją Opiekunką, Tyś moją Nadzieją. Wyjednaj mi u Syna Twego Jezusa Chrystusa odpuszczenie grzechów, miłość szczerą ku Niemu i łaskę, o którą Cię z pokorą i ufnością proszę. Spraw, o Matko Śnieżna, aby na serce moje, spieczone bólami i cierpieniem, spadły białe, śnieżne płatki Twej pociechy i wysłuchania. Niech czystość Twoja, biała jak śnieg, przeniknie moją duszę, bym mógł kiedyś z Tobą wielbić Boga w niebie przez wszystkie wieki wieków. Amen."

Miejsce modlitwy, spotkań i powracających tradycji
Kapliczka była przez lata sercem lokalnej społeczności. W czasach epidemii żegnano stąd zmarłych, a dawniej odprawiano modlitwy przed rozpoczęciem wykopków. W Wielką Sobotę święcono tu pokarmy, a co roku w Boże Ciało tradycyjnie przechodzi tędy procesja.
Sygnałem do rozpoczęcia tych uroczystości był dzwon, podwieszony na drewnianym słupie. Wokół kapliczki rosło kilka dużych kasztanów, tworząc idealne miejsce do spotkań, szczególnie w upalne, niedzielne popołudnia. W cieniu tych drzew parafianie wymieniali się najświeższymi wiadomościami, a kapliczka stawała się naturalnym punktem informacyjnym.
Obok kapliczki od strony ul Budrysów kiedyś stał słup z dzwonkiem. Każdego dnia o godzinie 12:00 w południe wzywał wiernych na modlitwę Anioł Pański. Był również używany do ogłaszania alarmu w razie pożaru lub innego kataklizmu. Ponieważ domy były drewniane kryte strzechą, więc pożarów było wiele. Były nawet specjalne patrole, które pilnowały dobytków i ostrzegały mieszkańców przed nieszczęściami dzwoniąc tym dzwonkiem.
(cyt. Dorota Kokoszka, grupa Bronowice Wielkie. Jestem stąd)
Renesans tradycji pod bronowickim niebem
Pamięć o dawnych zwyczajach w Bronowicach Wielkich okazuje się niezwykle żywa. Rok 2025 zapisał się w historii naszej dzielnicy w sposób szczególny – to właśnie wtedy mieszkańcy, wiedzeni potrzebą serca i szacunkiem do przeszłości, powrócili do pięknej tradycji odprawiania nabożeństw majowych przy lokalnej kapliczce. Centralnym punktem tych spotkań stał się wizerunek Matki Bożej Śnieżnej, przed którym po latach przerwy znów wybrzmiały znajome strofy pieśni maryjnych.
Z radością możemy ogłosić, że ta oddolna inicjatywa będzie kontynuowana również w obecnym, 2026 roku. Odradzający się zwyczaj staje się stałym elementem naszego lokalnego kalendarza. Już od 2 maja, w każdą sobotę o godzinie 16:30, przestrzeń wokół kapliczki wypełni się modlitwą i wspólnym śpiewem.
To wydarzenie to jednak coś więcej niż tylko nabożeństwo – to żywa lekcja historii i kultury. Organizatorzy oraz sami mieszkańcy gorąco zachęcają, aby ten czas celebrować w sposób uroczysty i autentyczny. Szczególnym widokiem, na który wszyscy czekamy, są tradycyjne stroje bronowickie. Zaproszenie do ich założenia skierowane jest do każdego – od dorosłych po najmłodszych. Widok dzieci w barwnych gorsetach i katanach, sypiących kwiaty pod kapliczką, jest najpiękniejszym dowodem na to, że bronowicka tożsamość jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Aby te sobotnie spotkania miały jeszcze bardziej podniosłą oprawę, poszukiwane są osoby, które mogłyby wzbogacić modlitwę muzyką na żywo. Obecność kogoś z instrumentem – skrzypcami, akordeonem czy fletem – byłaby nieocenionym wsparciem dla wspólnego śpiewu i nadałaby majówkom niepowtarzalnego, swojskiego charakteru. Wszystkich, którzy chcieliby stać się częścią tej odradzającej się tradycji, serdecznie zapraszamy do wspólnego świętowania pod obrazem Matki Bożej Śnieżnej.
Pieśni i modlitwy, które wybrzmią podczas nabożeństw majowych
Kapliczka obecnie
Niestety kapliczka z roku na rok jest w coraz gorszym stanie. Wilgoć robi swoje. Mieszkańcy ile mogą to starają się remontować i naprawiać. Ściany są popękane, jest grzyb, odpada tynk. Ściana od północy jest nie otynkowana, nie zabezpieczona przed deszczami, wiatrami co bardzo działa na jej niekorzyść. Mieszkańcom zależy na tym, aby kapliczka ta służyła następnym pokoleniom. Jest dla nich bardzo ważnym miejscem kultu religijnego.
(cyt. Dorota Kokoszka, grupa Bronowice Wielkie. Jestem stąd)
Tajemnicza legenda o chuście
Jak w przypadku wielu starych miejsc, również i ta kapliczka ma swoją legendę. Wśród mieszkańców Bronowic Wielkich krąży opowieść, że w jej wnętrzu ukryta jest chusta, podarowana najprawdopodobniej przez żonę żołnierza, który wyruszył na wojnę i nigdy nie wrócił. Chociaż nikt nie wie, czy to prawda, ta historia dodaje kapliczce aury tajemniczości i melancholii.
Kapliczka przy ulicy Ojcowskiej 101 to więcej niż zabytek. To symbol wiary, wdzięczności i wspólnoty, który niezmiennie łączy przeszłość z teraźniejszością.

Jeśli posiadasz jakiekolwiek dodatkowe informacje, zdjęcia lub wspomnienia związane z historią tej kapliczki, prosimy o kontakt z naszym stowarzyszeniem. Twoja wiedza pomoże nam uzupełnić jej fascynującą historię.